Oto zakończyła się kolejna edycja projektu kolektywnego, zdalnego, wysyłkowego barwienia i przedstawiam jej owoce. BARWNIKI SUMAKA to już piąty album, który wspólnie stworzyłyśmy: dla idei, dla nauki, dla doświadczenia, dla popularyzacji wiedzy o barwnikach roślinnych, dla zachęty, dla inspiracji, dla zmotywowania się do pierwszej próby farbowania.
Projekty wspólne – idea
W dużym skrócie o co chodzi w tych projektach:
• Wybieram roślinę – bohaterkę danej edycji
• Ogłaszam projekt, otwieram zapisy
• Zgłaszacie się – ilość miejsc zwykle wynosi 25-30
• Wybieram i kompletuję zestawy tkanin oraz przędz dla każdej osoby. W zestawie znajduje się 5-6 próbek włókien. Różnią się pochodzeniem (roślinne, zwierzęce), gramaturą, są bielone lub niebielone. Dodatkowo, a może najważniejsze: są zabejcowane lub nie. A jeśli są, to wieloma różnymi substancjami. W każdej edycji projektu rozpracowujemy inne bejce.
• Wysyłam do Was – do zgłoszonych osób włókna, przepis farbowania oraz zaprawy (losowo).
• Wy zbieracie u siebie roślinę, farbujecie, opisujecie pokrótce swoje wrażenia, a następnie odsyłacie próbki wraz z opisem do mnie.
• Z próbek wszystkich osób oraz opisów tworzę album: wszywam próbki, drukuję opisy i oprawiam całość.
• Album istnieje w jednym fizycznym egzemplarzu, wozimy go na zajęcia i każdy może wtedy go obejrzeć. Ponadto można go obejrzeć i przeczytać wszystkie opisy na naszej stronie, ponieważ w postaci cyfrowej jest dostępny online.
Sumakowe opowieści
Tym razem również podążaliśmy sprawdzonym scenariuszem, choć nie obyło się bez niespodzianek. Po pierwsze, prawie połowa uczestniczek nie odesłała swoich próbek. To projekt dobrowolny, ale jednak zakładający zaangażowanie i współpracę na rzecz wyższego celu. W związku z tym album pokazuje jedynie kilkanaście odsłon pracy z sumakiem. Natomiast pojawiło się w nim miejsce na prezentację Waszych ponadprogramowych działań. W każdej edycji przesyłałyście jakieś dodatkowe artefakty, np. w edycji o krwawniku dostaliśmy olejek eteryczny z krwawnika, ręcznie szytego misia z wyhaftowanym krwawnikiem, w edycji o olszy przyszły mydełka olszowe, a w edycji o cebuli wariacje przędzy barwionej cebulą i indygo, w kierunku zieleni. Były też inne, piękne elementy, których nie byłam w stanie umieścić w albumach głównie z powodu ich objętości. W tegorocznej edycji mogłam sobie pozwolić na wszycie ich trwale w album i to na pewno go wzbogaca. Do książki nie zmieściły się sumakowe mydełka, a wyglądają tak:
Drugą niespodzianką jest dla mnie paleta kolorów z sumaka, w której pojawiły się szare zielenie oraz pudrowe róże. Co prawda zdarzało mi się z owocni sumaka uzyskiwać szerokie spektrum barw, to jednak tak pięknych różowych odcieni nie znalazłam. Dodatkowo, w albumie zabrakło mi jasnej, perłowej szarości, która jest jedną z najczęściej występujących w połączeniu z siarczanem żelaza. Może ta szarość właśnie nie została nam przysłana, kto wie.
Nowe bejce proteinowe: mleko, ciecierzyca, fasola.
Z mojej strony najważniejszym elementem do porównania były bejce proteinowe, które przede wszystkim badaliśmy w tej edycji. Tkaniny bejcowałam serwatką mleka krowiego, która tworzy się przy robieniu sera paneer. Mam dostęp do mleka prosto z obory, jest to mleko tłuste, gęste i świetnie nadaje się na robienie sera. A ponieważ nie lubię marnować, za to lubię eksperymentować, serwatkę wykorzystałam do zabejcowania tkanin pochodzenia celulozowego. Moczyły się w niej od kilku do kilkunastu godzin na zimno, a następnie zostały wypłukane.
Kolejny eksperyment to wykorzystanie wody po gotowaniu fasoli białej typu Jaś. Taka woda jest gęsta i zasobna w proteiny, sama w sobie stanowi odpad, ale nie dla mnie. Bejcowanie również trwało kilka-kilkanaście godzin, bez podgrzewania.
Ostatnią nową bejcą jest ciecierzyca, a dokładnie aquafaba, czyli znowu gęsta woda po gotowaniu cieciorki. Ponieważ aquafaba w kuchni wegańskiej zastępuje białka jaj, uznałam ją za obiecującą bejcę.
W niektórych rozkładówkach albumu możecie więc zobaczyć tkaniny bejcowane fasolą, ciecierzycą oraz serwatką i porównać, które proteiny najlepiej się spisują.
Album o kolorach
Tymczasem Dziękuję raz jeszcze wszystkim osobom, które wzięły udział w projekcie! Uczestnicząc w tym projekcie zapisaliście się w historii współczesnego farbiarstwa, współtworząc bogaty materiał edukacyjny dla innych. To ogromny wkład w szerzenie wiedzy o roślinach barwierskich, za który jestem bardzo wdzięczna.
Album z projektu o sumaku jest do obejrzenia tutaj: SUMAK ALBUM 2025-2026
*** Ustaw oglądanie na jednoczesny widok dwóch stron (z tytułową osobno), wtedy w rozkładówce po lewej będzie opis, a po prawej tkaniny przypisane do danego opisu – jak na zdjęciu powyżej.
Album możesz także pobrać na swoje urządzenie i rozsyłać osobom zainteresowanym tematem barwników roślinnych, ekologicznych rozwiązań, mody alternatywnej, kolorów naturalnych, sztuki i rzemiosła. Proszę o poszanowanie praw autorskich.
Miłego oglądania! Tymczasem przypominam o kolejnej edycji projektu wspólnego – w tym roku bohaterką jest WEŁNA. Więcej o projekcie Barwniki i Wełna TUTAJ
BARWNIKI SUMAKA 2025/26
ilość zgłoszeń: 27
uczestniczki, które wytrwały do końca: 15
zbiory i farbowanie: wiosna 2025
oprawa: grudzień 2025


