len

Powoli ruszam z wirtualną “Galerią Praktyczną”, a w zasadzie opowieścią o tym, co praktycznego możemy zrobić dzięki roślinom barwierskim. Chodzi o to, by pokazać Wam, jak wiele produktów, wytworów – niekoniecznie artystycznych – łączy się z tekstyliami i roślinami… żeby pokazać, jak barwniki roślinne odmieniają odbiór rzeczy. To nie będzie galeria sklepowa ani showroom online, to będzie raczej wskazówka, zajawka, krótki opis możliwości. Zarazem przedstawienie innych twórców, którzy wykorzystują do swej działalności tkaniny, przędzie, sznurki czy drewno barwione roślinami. Gotowi? 🙂


Na początek występują:

Maciej Lech
i
OPASKI ZE SZNURKÓW


Opaski wykonuje na zamówienie Maciej Lech, pseudonim #krawczykdratewka. Są uplecione z lnianych (niebielonych) sznurków, farbowanych roślinami. W środku opaski znajduje się dodatkowo zwój srebra i miedzi – mają pewne zadania ochronne. Dla zainteresowanych taką ochroną polecam wizytę na fb Macieja TUTAJ, sam twórca najlepiej opisuje właściwości metali. Ale i sama opaska (bez wkładki) dodaje symbolicznie animuszu (i może urody!), można ją skojarzyć ze słowiańską opaską mocy, choć nie trzeba 🙂 Rzecz prosta, a cieszy.

Barwniki roślinne sprawiają, że kolory prezentują się niezwykle subtelnie i są bardzo twarzowe, bez względu na ich połączenie.

Pierwsze sznurki farbowałam dla Macieja w ubiegłym roku, w tej chwili Krawczyk sam barwi len, co skraca drogę przesyłek i zmniejsza uciążliwości dla planety.

Prezentuję taką opaskę na sobie, opowiadając Wam o forsycji… jeszcze sprzed czasów, gdy wstęp do parku groził grzywną. Moja osobista opaska jest farbowana: marzanną barwierską, nawłocią późną oraz indygowcem barwierskim. Lubię ją i często noszę.

Share: