fbpx

Barwniki roślinne do mydeł. Wywiad z Eweliną Maj.

mydła barwione roślinami

Mydła barwione roślinami od zawsze mnie fascynują. I to nie jest dziecięcy zachwyt nad kolorową kostką, przypominającą owocowy lukier. Już samo tworzenie naturalnych mydeł o prostym składzie wydaje mi się wspaniałą sprawą. Jeśli w mydle użyjemy maceratu z rośliny o konkretnych właściwościach dla skóry, a do tego zatrzymamy kolor rośliny – bajka. O tym rozmawiałam z Eweliną, założycielką pracowni „Kochaj i Twórz”, w której powstają między innymi mydła farbowane roślinami.

* * *

Opowiedz nam, proszę, o początkach. Czy tworzenie mydeł to Twoja praca czy pasja? Jak długo się tym zajmujesz?

Tworzenie mydeł to dla mnie z jednej strony pasja, a z drugiej konieczność wynikająca, podobnie jak tworzenie kremu – z moich problemów skórnych. Po prostu to coś, co bardzo mi pomaga osobiście. Staram się przy tym zawsze, żeby mydła miały dobry skład pozytywnie działający na moją skórę. Pierwsze mydło zrobiłam jeszcze na studiach jakoś około 2013-2014 roku, więc można powiedzieć, że zajmuje się tym już dekadę.

W swojej pracy łączę wykształcenie artystyczne z tworzeniem form użytkowych do mydeł, których wykonywanie pozwala mi zaprezentować efekt końcowy (wygląd formy).

Chciałam z Tobą porozmawiać, ponieważ nurtuje mnie tematyka naturalnego barwienia – nie tylko tkanin. Czy barwniki naturalne mogą być źródłem koloru mydła? Jaki to typ mydła?

Oczywiście. W obszarze moich zainteresowań są głównie mydła sodowe (w kostce), z którymi głównie eksperymentuję, poszukując naturalnych sposobów zabarwienia ich.

mydła w foremkach

Czy w mydle barwionym naturalnie mogą być zaklęte wszystkie kolory – a jeśli nie, które trudno osiągnąć? Jestem ciekawa, czy te same barwy są łatwe lub trudne, jak w farbiarstwie tekstylnym. Po które rośliny barwierskie najczęściej sięgasz do zabarwienia mydła? Spodziewam się, że to zupełnie inne wybory niż moje, widziałam np. piękne zielone mydło barwione rutą, a ruta do tkanin jest bardzo słaba.

Jeśli chodzi o barwniki naturalne to najtrudniej uzyskać jest kolor niebieski, idealnie biały, trwały zielony oraz intensywnie czerwony – który nie brudzi. Ogólnie naturalnie uzyskamy kolory raczej subtelne.

Moje ulubione rośliny do barwienia mydeł to te które dają trwałe kolory a jednocześnie “nie-bure”, to jest na przykład marzanna barwierska, rdestowiec, alkanna czy nawrot. Ruta owszem daje ładny zielony kolor, ale niestety po dłuższym czasie zacznie on nam znikać w mydle. Jeśli chodzi o rozczarowanie, to moim największym był modrzejec kampechiański, którym z kolei Ty pięknie barwisz tkaniny – a w mydle z obiecującego atramentowego ługu nie zostaje nic. Po prostu kolor znika.

jak zabarwić mydło

A wiesz, modrzejec potrafi też zniknąć z tkaniny, gdy się ją zaleje sokiem z cytryny 🙂
Przyszło mi na myśl pytanie, czy forma ma znaczenie, tzn. czy pracujesz z roślinami w postaci suszu, proszku, ekstraktu?

Różnie. Najczęściej do mydła robię wyciągi (np. olejowe) z roślin. Nie dodaję samej roślinnej tkanki, ponieważ często wychodzi ona „buro”. Robiłam nawet taki eksperyment, w którym porównuję dodanie sproszkowanego korzenia do wyciągu na tym samym korzeniu. Różnica czasami jest kolosalna.

Zdarza Ci się czasem samodzielnie zbierać rośliny do barwienia mydeł?

Trochę zbieram, natomiast takich dostępnych i łatwych do obróbki surowców dziko rosnących nie jest dużo. Jeśli chodzi o te stricte barwierskie.

Na jakim etapie korzystamy z roślin i w jakiej postaci? Do farbowania tkanin używa się kąpieli wodnej, w której barwniki przechodzą z roślin do wody. A jak to jest w przypadku mydeł?

To zależy z jakim surowcem mamy do czynienia. Możemy ich dodać zarówno jako ekstrakt olejowy, jak i napar (przy czym napar musimy przed wykonaniem ługu zamrozić).

Oleje są tak różne…Czy można jakoś podbić kolory, np. stosując oleje już zabarwione, jak rokitnikowy?

Tak, oczywiście można, natomiast trzeba pamiętać, że oleje, które swoją barwę zawdzięczają kartenoidom, będą na świetle blakły i to samo będzie dotyczyło mydła z ich udziałem. Ergo: tak, ale takie mydło przechowujemy po ciemku.

Podasz nam, proszę, przepis na samodzielne zrobienie kolorowego mydła dla osoby początkującej? Jaką roślinę polecasz na start?

Dla osób które chcą zacząć naturalne barwienie mydeł bardzo polecam marzannę barwierską, bo jest wdzięczna i praktycznie zawsze wychodzi. Rozdrobniony surowiec zalewamy olejem i pozostawiamy na minimum dwa tygodnie, codziennie wstrząsając. Można taką ekstrakcję przeprowadzić również na ciepło w łaźni wodnej. Później standardowo wykonujemy mydło według przepisu, używając przecedzonego przez drobne sito wyciągu olejowego.

A co z indygo? W barwieniu tkanin jest tak, że trzeba je zredukować w kadzi. Czy w przypadku mydła można po prostu barwnik w proszku dodać do masy?

Jeśli rozmawiamy o indygo strąconym, a nie o indygowcu to możemy go bezpośrednio rozpuścić w ługu. Zmieni on wtedy barwę na zieloną, natomiast w gotowym mydle wróci niebieski kolor. Indygo jest dosyć wdzięczne do mydeł, ponieważ kolor wychodzi bardzo szlachetny, taki jakby jeansowy.

Ooo, czyli dzieje się podobnie jak w kadzi do farbowania tkanin! Tam też na etapie farbowania indygo jest nieaktywne i kadź ma kolor żółto-zielony. A potem dopiero tekstylia pod wpływem utleniania stają się niebieskie.

mydło z indygo

Mam jeszcze pytanie praktyczne, które sama często słyszę. Czy skład mydła wpływa na trwałość barw?

Tak. Podałam wyżej przykład. Ale wspomnę o jeszcze jednej rzeczy.

Im mocniejszy wyciąg (więcej surowca w stosunku do medium, dłuższy czas maceracji, większy udział % tego oleju w przepisie tym intensywniejszy kolor – im mniej i słabszy macerat – tym kolor słabszy). Znaczenie ma także to, czy mydło wejdzie w fazę żelowania. Niektórym barwnikom, np. indygo, żelowanie pozwala osiągać mocniejsze kolory. Dodatki olejków zapachowych i eterycznych, także tych naturalnych, również mogą zmienić kolor mydła.

Czynników wpływających na finalny efekt kolorystyczny jest sporo. Tutaj poniżej widać mydła z rdestowca japońskiego, w trakcie żelowania oraz gotowe.

Czy może zdarzyć się, że mydło barwione roślinami pofarbuje nam dłonie lub twarz? 🙂 Niektóre plant dyes do tkanin zostawiają ślady na skórze, jeśli są słabo wypłukane (a taki modrzejec jest bardzo trudny do wypłukania) lub technicznie proces przebiegł niedobrze.

Przez same właściwości “myjące” mydła raczej nie. Musielibyśmy się nim wysmarować i pozostawić na dłuższą chwilę, to może coś by zostało… natomiast nie zaobserwowałam czegoś takiego. Jedyny mankament to mydła z bardzo dużą zawartością na przykład węgla czy indygo mogą barwić wodę na czarno/niebiesko lub pozostawiać ciemny osad na armaturze.

Jakie czynniki wpływają na to, czy z czasem kolor mydła się zmieni? Czy to głównie czas leżakowania? W tkaninach to światło i pH proszku do prania itp. Samo leżakowanie nie zmienia barw, ale chodzenie po słońcu już tak.

Decyduje o tym zarówno wybrany surowiec i jego skład, jak i czas leżakowania mydła, jak i spadek pH w czasie oraz oczywiście ekspozycja na światło słoneczne.

Tu przykład zmiany koloru w ciągu dwóch dni (spadek pH):


mydła barwione alkanną barwierską, po lewej mydła po dwóch dniach, po prawej mydła świeże

Które roślinne barwniki dają kolory zmieniające się pod wpływem tych czynników?

Na pewno chlorofil jest taki bardzo czuły i dlatego trudno zachować zielony kolor w mydle. Wspomniane wcześniej karotenoidy także jaśnieją. Na pewno nie możemy oczekiwać, że antocyjany pozwolą nam uzyskać kolory niebieskie lub różowe – w mydle będą bure.

No proszę, czyli jest bardzo podobnie jak w przypadku barwienia tkanin antocyjanami. Na włóknach celulozowych one również zostają pod buro-szarą postacią, mimo spektakularnych nasyconych odcieni na początku farbowania.

 

Teraz mam jeszcze pytanie bonusowe: czy tworzysz jakieś inne kosmetyczne surowce z użyciem barwników roślinnych?

Tak, bardzo lubię sobie zabarwić krem na różowo ☺️

kosmetyki barwniki

Ewelino, to wszystko brzmi bardzo ciekawie. Czy można do Ciebie przyjechać na zajęcia, na których zrobi się mydło i nauczy procesu tworzenia?

Tak, prowadzę także warsztaty mydlane. Można się ze mną umówić na indywidualne spotkanie w Małopolsce.

W maju organizuję wraz z Ewą Madejską (przewodnikiem kąpieli leśnych) weekendowe spotkanie dla kobiet, na których oprócz odpoczynku na łonie natury będziemy robić zarówno mydło, jak i krem.

Bardzo dziękuję za rozmowę i naświetlenie nam tego dość skomplikowanego tematu 🙂 Przekazujemy link do majowego spotkania wokół natury i naturalnych mydeł. Do zobaczenia na szlaku koloru 🙂

WYDARZENIE EWELINY I EWY: https://otulonelasem.my.canva.site

Linki do mediów Kochaj i Twórz:
https://kochajitworz.pl
https://www.instagram.com/kochaj_i_tworz/

Wszystkie zdjęcia w artykule oraz zdjęcie tytułowe: dzięki uprzejmości Eweliny Maj

W prezencie otrzymaliśmy recepturę – wykaz składników mydła barwionego marzanną. Oczywiście nie chodzi o zmieszanie wszystkiego w garnku, proces jest bardziej skomplikowany, ale zachęcamy do próbowania w towarzystwie osób doświadczonych.

jak zrobić mydło ziołowe

 

Tags: , , , , , ,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to Top
en_GBEN